O! Zapowiada się nieźle! Mniej więcej takie słowa nasunęły mi się w myślach po pierwszych kilku minutach projekcji filmu zatytułowanego Armored. Skąd wziął się ten mój entuzjazm? Przede wszystkim z dość doborowej obsady, reprezentatywnej dla dobrego kina akcji. Weźmy na przykład Laurence’a Fishburne’a i jego pamiętną rolę w Matrixie. Prócz tego Jean Reno również nie jest byle jakim aktorem, a jako Leon Zawodowiec sprawdził się znakomicie. Mamy tu także takie osoby jak Amuriego Nolasco (Fernando Sucre ze Skazanego na śmierć), Matta Dilona (Nothing But The Truth, Ja, Ty i On), czy Milo Ventimiglia (Gamer, Przeklęta, Rocky Balboa). Z amatorami do czynienia więc nie mamy. Szczególnie, że za zdjęcia zabrał się sam Andrzej Sekuła a za reżyserię twórca Kontrolerów – Nimród Antal.

Otrzymane komentarze